Forum www.starozytnyhogwart.fora.pl
Szkoła magii i czarodziejstwa w Hogwarcie
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wspólny salon
Idź do strony 1, 2, 3 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.starozytnyhogwart.fora.pl Strona Główna -> Dolina Huanglong / Willa 'Wodospady"
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:11, 11 Sie 2013    Temat postu: Wspólny salon

Sophie znając już wyniki testu zeszła do salonu, bo właśnie tam o tej porze gromadziła się większość rodziny. Powolnym krokiem stawiała stopy na kolejnych stopniach. Kiedy znalazła się na dole i zobaczyła ilość znajdujących się tam ludzi po prostu stchórzyła i odwróciła się z zamiarem powrotu na górę. Niestety zatrzymał/a ją..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:11, 11 Sie 2013    Temat postu:

Victor, który schodził akurat na dół. Różdzke miał schowaną w kieszeni, a dopinał biała koszulę.:- Sophie?-spojrzał na dziewczyne z zaskoczeniem:- Co tu robisz?-spytał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:12, 11 Sie 2013    Temat postu:

- jak to co..stoję..z resztą co to za pytanie jest tutaj większość naszej rodziny..- odparła trochę za bardzo nerwowo niż wymagała tego sytuacja

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:15, 11 Sie 2013    Temat postu:

Victor wyczuł zmiane w jej tonie:- Czy....wszystko w porzadku?-spytal spoglądajac na Nia z troską:- Wyglądasz, jakby cos sie stało...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:24, 11 Sie 2013    Temat postu:

- nic się nie stało, jest świetna pogoda, wakacje, spędzam czas z całą rodziną, niczego mi nie brakuje co mogłoby mi się stać..?! - irracjonalne zachowanie ściągnęło uwagę Narcyzy, która stała najbliżej tej dwójki. Spojrzała na Anastazję zdziwiona i przerywając ich odwieczną dyskusje stanęła obok Sophie i Victora

- coś się stało skarbie? - spytała głaszcząc ją po włosach

- nie..po prostu jestem zmęczona..- odparła próbując się uśmiechnąć, ucałowała kobietę w policzek i dołączyła do Elizabeth i Rose

Narcyza spojrzała natomiast pytająco na Victora.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:32, 11 Sie 2013    Temat postu:

Victor nachylił sie do Narcyzy:- Ciociu.... cos jest nie tak.... ale..... no, nie jestem pewien. Porozmawiaj z Nia może....-zagadnął i usmiechnał się.

anastazja podeszła do Victora i przytuliła go na powitanie:- Widze, ze dobrze sie trzymasz, Victorze...
-Tak, dzieki Babciu...-odparł nieco zawstydzony:- Zjem kolacje i przejdę się....
-No, tylko nie szalej, dobrze?-powiedziała, puszczając mu oczko i wróciła na kanapę.

Po chwili wszedł James. Miał nieco osmolony rekaw:- Powinni uważac z tymi smoczkami...-burknął.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:38, 11 Sie 2013    Temat postu:

Narcyza spojrzała na niego rozbawiona
- spróbuj powiedzieć Lucjuszowi gdzie są te smoki, to uprzedzam, że sama Cię wykończę, zanim on wykończy mnie..- dodała gdy podszedł bliżej, a wiesz, że potrafię być nieprzewidywalna..


- gdzie się podziewałaś? - spytała Elizabeth, gdy tylko Sophie znalazła się w ich pobliżu

- a tu i tam..głównie z Tomem..- odparła rozbawiona - znalazłam gorące źródła..musimy się tam udać..- oznajmiła siadając między dziewczynami - co się dzieje, że tu takie zebranie

- ogólnie to czekają na wszystkich i będziemy ustalać co robimy, starsze pokolenie uznało, że dość leniuchowania i zwiedzanie nam się przyda..- westchnęła Elizabeth rozbawiona


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:43, 11 Sie 2013    Temat postu:

-I tu macie racje.......-powiedział głośniej James, slysząc słowa dziewczyn, a potem usmiechnał sie do Narcyzy:- Lucjusz? A jak myslisz.... czyj smok mnie tak poparzył?-spytał z nie mogąc powstrzymać śmiechu.

Victor natomiast usiadł w jednym z foteli i złozył ręce. Próbując sie wyciszyć, czekał na okazje, gdy wyjdą wszyscy wieczorem.

Po chwili zjawiła sie Bella. Dziewczyna miała na sobie zielona bluzke i dzinsowe szorty. Rozwinęła pukle blond włosów i trzymając różdzkę przytuliła sie do Narcyzy:- Dziekuje za pomoc, Ciociu...-uśmiechnęła się szeroko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:48, 11 Sie 2013    Temat postu:

- cieszę się, że już lepiej..- odparła Malfoy również ją przytulając. - ruch to zdrowie.. - kobieta zgodziła się z Jamesem, któremu posłała mordercze spojrzenie - czekamy tylko aż wampirki wrócą z jedzenia i coś ustalimy..

- świetnie..- westchnęła Sophie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:55, 11 Sie 2013    Temat postu:

James rozłozył ręce:- Ejj, sam znalazł.... ja nic nie mówiłem.-odsunał sie od Narcyzy na wszelki wypadek ze śmiechem:- Chyba mały przysmalił mu włosy, ale...zobaczysz sama.....-rozesmiał się dxwięcznie.
Po chwili wszedł Howard. Podpierał sie laska, ale na włosach miał troche popiołu:-Uuuch..... mocna bestia... jak prawdziwy brytan...-podsumował przetrzepując glowe, dopóki nie napotkał spojrzenia Anastzaji:- Tak, Kochanie?-spytał z uroczym uśmiechem.

-Howardzie Howlett...-zaczęła tonem nie znoszacym sprzeciwu anastazja:- Jesli dowiem sie, ze wy z Lucjuszem i rudolphem kupiliscie smoka to..... lepiej, żebyś nie był w pobliżu....-usmiechnęła sie uroczo na pozór.:- Inaczej obie z Cyzią zrobimy wam trochę ognia, bo widac Wam za chłodno tutaj....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:22, 11 Sie 2013    Temat postu:

Po chwili do pomieszczenia wszedł Lucjusz z osmoloną twarzą. Włosy jednak zostały nietknięte
- jakie to...piękne..- odparł wywołując u wszystkich zgromadzonych śmiech. Sam również wybuchnął śmiechem i trwał w tak dobrym humorze dopóki nie natrafił na spojrzenie swojej żony.

- ocho...zaraz się zacznie - wtrąciła Sophie. Uwielbiała kłótnie dziadków. Było w nich tyle pasji. Uśmiechnęła się do siebie i rozejrzała po pomieszczeniu. Jego ojciec siedział z Lilianą na jednej z kanap. Oboje byli w dobrym humorze. Może w takim razie nie będzie tak źle? Po chwili pokręciła szybko głową. To byłoby samobójstwo

Kłótnia małżeństwa trwała dość długo. Przy okazji zbito kilka wazonów i powywracano kilka krzeseł

- Lucjusz..albo ja, albo ten smok..! - nagle kobieta postawiła sprawę jasno

- wiesz..- mężczyzna wyprostował się i posłał jej iście Malfoy'owski uśmiech - mimo tego osmolenia zdecydowanie robi mniej rabanu od Ciebie..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:29, 11 Sie 2013    Temat postu:

Howard wybuchnął smiechem, wycofując się powoli do drzwi. Poklepał Lucjusza po ramieniu w drodze wyjścia. a Anastazja tylko rzekła:- O tak..lepiej wiej.-i ruszyła za Nim szybkim krokiem.

James smiejąc się, podszedł do Lucjusza:- Jaka rasa? Kup samice, gdy Ja wytrenujesz, zaczną rywalizować.....-spojrzał na Narcyze i stanał solidarnie obok Malfoya.

Victor śmiał sie dłuższa chwile, a potem spytał:- A więc..jakie plany?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:43, 11 Sie 2013    Temat postu:

Narcyzę poparła natomiast Bellatriks - trzech na dwie? nie ładnie..- zacmokała po czym machnęła ręką, a Lucjusza i Jamesa po prostu ścięło z nóg - nie przejmuj się Cyziu..smoczek jest malutki..to nie Twoja wina, że oni ewidentnie sobie z nim nie radzą..- dodała spoglądając na ich osmolone twarze i ręce

- czy możemy do tego wrócić później..kochanie..proszę..- kontynuował Lucjusz, jak tylko wstał. Podszedł do żony i objął ją ramieniem. Tuląc ją do siebie próbował dosięgnąć laską szwagierki i trzepnąć ją w łeb. Kobieta schyliła się jednak i w efekcie mężczyzna zahaczył o antyczną wazę.

Lestrange rozbawiona opadła na fotel i poszukała wzrokiem Sophie.

Dziewczyna z kolei poczuła na sobie czyjeś spojrzenie i odwróciła się w tamtą stronę. Przełknęła ślinę widząc uśmiech ciotki. Ona wiedziała.

Do reszty dołączył Gabriel z Eve. Za nimi do salonu wbiegł Velcan, ale przywołany do porządku przez ojca, usiadł między rodzicami na kanapie.

- Victorze nie bądź niecierpliwy..trzeba poczekać na innych..- wtrącił Draco, który bawił się akurat bransoletką Liliany z podobiznami wilków


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów


Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:59, 11 Sie 2013    Temat postu:

Victor usmiechnał sie spokojnie. W szafie znajdował się czarny płaszcz i maska. Mezczyzna zamierzał odłączyć sie od grupy w odpowiednim momencie.

James wstał i otrzepał sadzę:- Cóż.... Vivianne powinna byc zadowolona, ze dostanie Chińskiego ogniomiota...-zażartował ze śmiechem.

Po chwili pojawił sie Alex, dyskutując o czymś żywo z Vladem. Alex pokrecił głowa:- ajj, panowie...smoki w Waszym wieku? Wujku...jeszcze cos Ci peknie...-spojrzał rozbawiony na Lucjusza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie Riddle
Rodzina czystej krwi


Dołączył: 03 Wrz 2012
Posty: 813
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Anglia, Malfoys' Manor
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:08, 11 Sie 2013    Temat postu:

- mi nic nie dolega..- odparł Lucjusz i na potwierdzenie swoich słów wziął żonę na ręce i podrzucił ją bez ostrzeżenia. Towarzyszył temu głośny pisk. Gdy została złapana momentalnie odepchnęła Lucjusza i spojrzała gniewnie w stronę Alexa, który był przyczyną tego zdarzenia

- coś nas ominęło ? - spytał Valerian wchodząc do salonu a za nim reszta wampirów. Wszyscy spostrzegli bałagan i zareagowali na to rozbawieniem. W tym samym momencie doszły brakujące osoby. Kiedy wszyscy usiedli Bellatriks wyszła na środek salonu tak by wszystkich mieć przed sobą

- razem z kilkoma osobami uważamy, że wy młodzi ludzie, nie możecie tak trwonić czasu na leniuchowaniu bezczynnym, ta kultura ma na prawdę wiele atrakcji do zaoferowania...jest nas całkiem sporo i za pewne trudno będzie się zorganizować, ale za pewne przy odrobinie dobrej woli..damy radę..nie wszyscy są pełnoletni a co za tym idzie nie mogą jechać z nami do kasyna..kto ma pomysł jak im zorganizować czas?

- nam nie trzeba organizować czasu..- wtrąciła Sophie - damy sobie radę..

- kochana Ty z organizacją swojego czasu chyba masz problemy..więc? - spojrzała na resztę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.starozytnyhogwart.fora.pl Strona Główna -> Dolina Huanglong / Willa 'Wodospady" Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 1 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin